McKeyPL

Grudzień 19, 2015

Jako że aktualnie leżę w łóżku i „umieram” na gorączkę potocznie zwana grypą to mam chwile aby napisać coś na blogu o którym prawie zapomniałem.

Tak więc zapraszam na tekst o tym dlaczego laptop is the best PC i dlaczego zapomniałem o tym blogu. (Oraz o paru innych rzeczach z tytułu)

Zaczynając od początku. Dopadła mnie choroba akurat tuż przed świętami. Mam nadzieje że do 22 uda mi się jakoś wydobrzeć bo wigilia w łóżku to nie będzie udana wigilia. A jeszcze przydało by się pomóc nieco.

leże sobie i leże przeglądając na moim już starym (bo 5 letnim prawie) Lenovo x61 różne śmieci pokroju zakładki w chrome które nazbierały się przez lata, pliki na dyskach zewnętrznych, nawet mam zamiar nadrobić zaległość w jakiś serialach. Ale w sumie dlaczego pisze o tym. A no pisze dlatego że nie wyobrażam sobie w moim stanie siedzieć przed piecem. A tu proszę bardzo. Jako że x ma około 13 cali to bez większych problemów mogę z nim leżeć wygodnie. Ba nawet dzięki tej fajnej technologi AirBag potrząsanie wyłącza HDD. (Śmieszna rzecz z tym jest pod linuxami. Jest ona wykrywana jako joystick.). W sumie brakuje mi w nim tylko ekranu dotykowego który by się fajnie komponował z Windows 10. Tak ten staruszek działa bardzo dobrze pod nim. Wydajnością w sumie to tylko XP go przebija ale XP praktycznie już martwy.

Przeglądając zakładki znalazłem tego mojego heheszkowatego bloga i w sumie muszę chyba zapisać se gdzieś aby pisać częściej tutaj. Bo w sumie trochę napisałem więc szkoda to teraz zaniedbać. Szczególnie że mogę go wykorzystać do przemycenia jakiś ciekawych informacji o przyszłorocznym PCG… (Tak na marginesie to właśnie wybieramy imię dla maskotki :D)

Pluszaki.
Śpieszmy się kochać pluszaki tak szybko odchodzą
zostaną po nich skarpetki i półka pusta
tylko co nieważne jak Matylda się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem pustka normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o nich zostając bez niego

Autor nieznany

Nie wiem kto napisał powyższy wiersz no ale ja się z nim po części zgadzam. Pluszaki dzielimy na przytulanie, półkowe oraz specjalnie. Przy czym często specjalne też stoją i się kurzą. Sam mam 2 „aktywnie” przytulające się do mnie (polecam jako poduszkę bo jeżeli zostanie wypełniona pianką to jest bardzo dobra.) oraz 2 stojące na półce (w tym pluszak z żywieckiego MLK których jest tylko 7). Patrzą sobie na mnie z góry i wyczekują kolejnych meetów i konwentów. Ale czy odchodzą? No na pewno nie o własnych siłach choć słyszałem już o ucieczce Green Smile na Balticonie. I w sumie taka rada czy też nie wiem w sumie co. Jeżeli macie jakiegoś pluszaka to prześpijcie się z nim parę razy. Zdziwicie się jak przyjemnie jest 😛

Tak czy inaczej aktualnie życzę wam już teraz Wesołych świąt i zdrowia. No a ja IDE odpoczywać.

PS. Macie choinkę z demotów aby nie było tak smutno samym tekstem
1450417458_qbbkls_600

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s